Archive for the ‘inwestowanie’ Category

Obligacje, kupony i oprocentowanie

Obligacje charakteryzują się tym, że co pewien czas, z góry ustalony (kwartał, rok) wypłacane są posiadaczowi obligacji odsetki, zwane kuponami. Oprocentowanie obligacji może być zmienne (wówczas oprocentowanie zmienia się co najmniej raz w roku i jest uzależnione od stopy zwrotu innych krótkoterminowych instrumentów finansowych, jak np. bony skarbowe) albo stałe. Obligacje o stałym oprocentowaniu dzieli się na: zwykłe albo kuponowe (najbardziej rozpowszechnione, najczęściej z kwartalnym wypłacaniem odsetek), bez odsetek – zero-kuponowe – dyskontowe – czyli obligacje, w których nie wypłaca się odsetek, a na koniec terminu wykupu posiadacz obligacji otrzymuje wartość nominalną obligacji. Jego zysk w tej sytuacji jest różnicą pomiędzy wartością nominalną a ceną sprzedaży obligacji. Są także obligacje ogołocone, w których sprzedaje się oddzielnie korpus i kupon, każda z tych części posiada jednak swój własny termin wykupu, sprzedaje się je z dyskontem, podobnie do obligacji zero-kuponowych. Taki podział w płatnościach pozwala na wygodne zaplanowanie spłaty, same obligacje ogołocone po raz pierwszy pojawiły się w Stanach Zjednoczonych w 1982 roku. Wartość nominalna obligacji to najczęściej w Polsce 100 lub 1000 zł, w Stanach Zjednoczonych to kwota 1000 dolarów, a obligacje, które są emitowane z mniejszą wartością nominalną, nazywa się obligacjami niemowlęcymi.

Do czego upoważniają akcje

Z założenia akcje dają ich posiadaczowi, czyli akcjonariuszowi, prawo do dywidendy, prawo głosu na walnym zgromadzeniu akcjonariuszy oraz także – prawo do podziału majątku firmy w przypadku likwidacji firmy. Z reguły akcje dają prawo do wypłaty dywidendy, przy czym akcje, które pozwalają na wypłatę dużych dywidend, nazywa się akcjami dochodowymi, których przeciwieństwo stanowią akcje rozwojowe. W tym przypadku spółka przeznacza wypracowane zyski na poszerzenie działalności spółki. Spółki mogą emitować akcje zwykłe albo uprzywilejowane, przy czym akcje uprzywilejowane dają pierwszeństwo w wypłacie dywidendy czy pierwszeństwo przy podziale majątku spółki w przypadku likwidacji. Akcje spółek ze względu na ich ważność na giełdzie można podzielić na: niebieskie żetony (są to najważniejsze spółki, na podstawie których wylicza się np. indeks Dow Jones), akcje spółek drugorzędnych (akcje mniejszych spółek ale nadal w dobrej kondycji finansowej) oraz akcje groszowe, które mają bardzo niską wartość na rynku i służą głównie spekulacjom. Mniejsze firmy emitują akcje milczące, które nie upoważniają do decydowania o losach spółki i nie dają prawa głosu na walnym zgromadzeniu akcjonariuszy. Wszystkie akcje mają jednakową wartość, ale czasem dochodzi do konieczności podziału wartości nominalnej akcji, czasem jednak, gdy cena akcji jest za niska, należy dokonać czegoś odwrotnego – połączenia kilku akcji w jedną, aby ich cena była wyższa.

Indeksy giełdowe rożnych krajów

Każdy kraj, liczący się na mapie inwestycji, posiadający własną giełdę papierów wartościowych, ma także specjalne indeksy, które stanowią swoiste mierniki sytuacji ekonomicznej w danym kraju. Niektóre indeksy uwzględniają wszystkie akcje – tak jest w przypadku Warszawskiego Indeksu Giełdowego WIG, niektóre pokazują tylko jakąś część rynku, jego reprezentację – np. WIG20, czyli indeks 20 największych spółek giełdowych. Najważniejszym wskaźnikiem jest indeks giełdy nowojorskiej Dow Jones, znany jako DJIA, w którego skład wchodzi 30 spółek, m.in. Coca-Cola czy IBM. Z kolei Indeks S&P 500 o indeks Standard & Poor’s 500 zawiera w sobie 500 spółek, z czego 400 to spółki przemysłowe, 40 – użyteczności publicznej, kolejnych 40 to banki i instytucje finansowe, z pozostałe 20 należy do branży transportowej. W Niemczech najważniejszym indeksem jest DAX, oparty na 30 największych spółek, notowanych na niemieckiej giełdzie, które skupiają 60% kapitału wszystkich niemieckich spółek. Londyński indeks FTSE-100 (Financial Times Stock Exchange 100 Index) powstał w 1984. Indeks Nikkei 225 to indeks japońskiego rynku, znany od 1995 roku, obejmuje 225 najlepszych japońskich spółek, notowanych na tokijskiej giełdzie, a sam indeks Nikkei jest najstarszym indeksem na japońskiej giełdzie – zaczęto go obliczać w maju 1949 roku.

Obligacje hipoteczne i obligacje przedsiębiorstw

Obligacje hipoteczne, jak wskazuje ich nazwa, mają zabezpieczenie w postaci nieruchomości, a emitowane są przez różne agencje rządowe, do których owe nieruchomości należą. W Polsce są raczej nieznane, popularne za to są w Stanach Zjednoczonych, dają nieco większe zyski niż bony skarbowe. Obligacje korporacyjne, zwane także obligacjami przedsiębiorstw, które nie dają prawa do decydowania o losie spółki, ponieważ takie prawo dają akcje emitowane przez przedsiębiorstwa, ale z drugiej strony gwarantują, że pożyczone pieniądze będą oddane razem z odsetkami. Gwarancją na zwrot gotówki jest tutaj albo jakaś instytucja (np. bank), majątek spółki albo tylko przez gwarancję, wynikającą z dobrego imienia spółki czy jej notowań. Są także znane obligacje tandetne, znane przede wszystkim w Stanach Zjednoczonych, a ich zakup ma pomóc w sfinansowaniu przejęcia większej spółki. Jednak fakt, że obligacje tandetne mają służyć finansowaniu przejęć innych spółek, powoduje, że są one obarczone wysokim ryzykiem i docelowo może stać się tak, że zamiast przejęcia firma zbankrutuje, co z kolei przełoży się na niewypłacalność za obligacje. Euroobligacje emitowane w danym kraju z reguły są denominowane do kursu innej waluty niż waluta kraju, w którym są emitowane. Ich emisją zajmują się rządy różnych państw czy Bank Światowy.

Obligacje – emitenci i daty wykupu

Obligacje mogą emitować zarówno przedsiębiorstwa, jak i Skarb Państwa czy gminy, banki, organizacje społeczne, w tym fundacje. Obligacje Skarbu Państwa mają termin wykupu zwykle dłuższy niż rok, a emitowane są po to, aby poprzez ich sprzedaż pokryć tak zwane dziury budżetowe. Zapewniają relatywnie niskie zyski, ale i inwestowanie w nie jest raczej bezpieczne, ponieważ gwarantem wypłacalności jest Skarb Państwa, a dokładniej Ministerstwo Finansów. Do bieżącego finansowania wydatków budżetowych służą także emitowane przez Skarb Państwa boni skarbowe, o bardzo dużej płynności, emitowane na okres do jednego roku. Bony są sprzedawane na przetargach, a ich właściciele zarabiają na różnicy pomiędzy ceną nominalną bonu a ceną, po której dany bon kupili (na przetargach bony są sprzedawana z dyskontem cenowym). Bony skarbowe nie są dostępne dla inwestorów indywidualnych, ponieważ mają dosyć duże nominały, zwykle powyżej 10 000 zł. Obligacje komunalne, które emitują gminy i miasta, mają służyć temu, aby zebrać pieniądze na sfinansowanie między innymi budowy szkół, dróg czy oczyszczalni ścieków (często środki, zebrane poprzez emisję obligacji komunalnych, traktowane są jako wkład własny gminy do danej inwestycji, do której resztę środków pozyskuje się z funduszy europejskich). Termin wykupu obligacji komunalnych może sięgać nawet 30 lat.

Nietrafione inwestycje kilku ostatnich lat

W ciągu ostatnich 5 lat na większości inwestycji można było co najwyżej stracić jeśli w porę nie wycofało się swoich środków. Pojawiały się bowiem propozycje inwestowania w złoto, także jako fundusze czy produkty strukturyzowane, oparte na indeksie ceny złota, i o ile złoto przez kilkanaście miesięcy pięło się cenowo do góry, o tyle w ciągu ostatnich 6 miesięcy cena złota ustabilizowała się i przestała być jedną z kilku baniek spekulacyjnych. Podobnie produkty, oparte na indeksie cenowym, związanym z miedzią, mogły być bardzo dochodowe przez dłuższy czas, bowiem na giełdach międzynarodowych ceny metali rosły. W Polsce cena miedzi nie spadła gwałtownie, ale dodatkowe opłaty za wydobycie miedzi utrzymują jej ceny w dalszym ciągu na wysokim poziomie. Na pewno spodziewanych zysków nie przyniosły fundusze inwestujące w spółki polskie, nawet największe typu KGHM czy PGNIG, ale także małe i średnie przedsiębiorstwa nie dały zarobić wystarczająco dużo, wręcz przeciwnie – indeksy spółek z sektora MSP miały tendencję do zaniżania wartości. Struktury, oparte na indeksach cen ropy naftowej, także pozwalały dobrze zarobić dopóki ceny ropy na światowych rynkach rosły, przy czym obecnie cena ropy ponownie się stabilizuje i ma tendencję spadkową. Każda z tego rodzaju inwestycji pozwalała zarobić tylko przez krótki czas, przy czym na koniec trwania takiego produktu inwestorzy stracili.

Inwestowanie na rynkach finansowych

Rynki finansowe co chwila tworzą nowe produkty, dając możliwość zainwestowania w nie. Głównie chodzi o to, aby część pieniędzy, które inwestorzy prywatni mają w domu albo na lokatach bankowych, pobudziła gospodarkę poprzez inwestowanie w instrumenty rynku pieniężnego i nie tylko. Choć brzmi to nieco paradoksalnie, to jednak zastrzyk w postaci dodatkowych funduszy, które podbiją cenę akcji danej spółki na giełdzie, już będzie sygnałem dla rynku, że dana spółka rokuje, że warto w nią inwestować, albo chociaż bliżej się przyjrzeć temu, co produkuje. Takie doinwestowanie w sposób pośredni korzystnie może wpłynąć także na banki, które zapewne chętniej będą chciały kredytować rozwój takiej spółki. 2-3 lata temu popularne się stały produkty strukturyzowane, które w dość krótkim czasie postanowiły wykorzystać spekulacyjne zainteresowanie cukrem, którego ceny gwałtownie zaczęły szybować do góry. Produkt miał wbudowaną opcję na cenę cukru właśnie, przy czym twórcy produktu liczyli, że cukier nadal będzie drożeć. Produkt się jeszcze nie zakończył, ale już wiadomo, że cukier kosztuje ponownie tyle, co przed cukrowniczym kryzysem, zatem na produkcie inwestorzy na pewno nie zarobią. Jednak cukier nie był jedynym produktem, na którym oparto popularne struktury. Opcje na cenę ropy naftowej, miedzi czy złota to tylko kilka najbardziej popularnych surowców, niestety każdy z nich potaniał.

Produkty strukturyzowane – lokaty strukturyzowane

Produkty strukturyzowane, zwane popularnie strukturami, często pojawiają się na rynku głównie jako produkty bankowe, umożliwiające wyższe zyski niż klasyczna lokata. Zakłada się je zwykle na dłuższe terminy, a ich budowa pozwala, przynajmniej w teorii labo na podstawie danych historycznych, zarobić więcej. Produkty strukturyzowane mają zwykle dzieloną kwotę, najczęściej na dwie części (może to być stosunek pół na pół, ale także np. 20 % do 80%). Zależy to od tego, czy produkt taki gwarantuje ochronę kapitału i zwrot kapitału w pełnej wysokości, w części, z drugiej strony znajdują się produkty strukturyzowane, które nie dają gwarancji zwrotu kapitału. Aby chronić kapitał, należy część środków zainwestować w produkty dające dużo mniejsze zyski, ale za to obarczone niższym ryzykiem – zwykle są to obligacje lub bony skarbowe. Reszta środków jest inwestowana w takie produkty, które dają dużo większe zyski – takimi produktami są akcje, określone towary (np. metale szlachetne, ropa naftowa, węgiel czy nawet cukier), ale także może to być produkt, ustalający inflację w określonym terminie. Inwestowanie w produkty strukturyzowane daje możliwość inwestowania środków w takie instrumenty, które normalnie nie są dostępne dla inwestorów indywidualnych, dlatego przyciągają swoją swoistą egzotyką.

Lokaty i rachunki oszczędnościowe

Inwestorzy od wielu lat podkreślają, że trzymanie pieniędzy na lokatach i rachunkach oszczędnościowych to nie jest inwestowanie, a jedynie oszczędzanie pieniędzy. Na czym zatem polega różnica? Inwestowanie pieniędzy oznacza, że gdy wkładamy określoną kwotę w jakiś instrument finansowy czy w nieruchomość, to oczekujemy dużych zysków, przy czym jednocześnie bierzemy pod uwagę dosyć duże ryzyko, które jest związane z taką inwestycją, bowiem wraz z upływem czasu może się zmieniać sytuacja na rynku, sytuacja gospodarcza oraz sytuacja na lokalnym rynku. Inwestowanie wymaga także czasu, ponieważ większość dostępnych instrumentów finansowych, w które klienci inwestują, dają duże zyski po upływie dłuższego czasu, często następuje to dopiero po kilku latach, przy czym zyski są kilka razy wyższe niż inflacja. Z kolei rachunki oszczędnościowe czy lokaty terminowe pozwalają co najwyżej oszczędzać pieniądze na jakiś większy wydatek, związany z koniecznością dokonania większego zakupu, np. wyjazdu na urlop, mebli czy samochodu. Zyski, które zapewniają banki w przypadku tych dwóch rodzaju rachunków (lokata terminowa jest także rodzajem rachunku bankowego) są określone w procentach w skali roku, jednak po odliczeniu kosztów, np. inflacji, i podatku od depozytów (tak zwany podatek Belki) może się okazać, że do takiego depozytu czy rachunku oszczędnościowego pośrednio klient dopłacił.

Czy na kursach walut można zarobić

Kursy walut zmieniają się każdego dnia, a nawet kilka razy w ciągu dnia, co doskonale widać, gdy śledzi się tabele kursowe, które publikuje Bank Centralny w Polsce. Narodowy Bank Polski publikuje tabele kursów średnich, zwykle jedną dziennie, jednak w przypadku, gdy sytuacja na rynkach finansowych dynamicznie się zmienia, bywa, że w ciągu dnia pojawia się kilka tabel kursów średnich, na podstawie których ustalane są kursy w bankach czy w kantorach. Podobno najkorzystniejsze warunki dla zakupu walut są dostępne w internetowych kantorach, które działają na zasadzie zakupów grupowych, bowiem niskie kursy walut są tam możliwe właśnie dlatego, że do zakupu określonej waluty w określonym terminie (np. do 20 każdego miesiąca) zgłaszają się chętni, którzy deklarują, ile waluty potrzebują. Ich zebranie powoduje, że kantor internetowy może negocjować kurs z np. kantorem stacjonarnym, przez co e facto kredytobiorca, który spłaca kredyt w walucie i który jednocześnie korzysta z takiego kantoru internetowego, może spłacić kredyt za mniej niż wynikałoby to tylko z kursu waluty w kantorze. Jednak trudno mówić o możliwości zarabiania na kursie walut, ponieważ aby faktycznie był możliwy zysk z zakupu waluty, należałoby zainwestować w taką transakcję spore fundusze, a samą walutę trzymać przynajmniej przez kilka miesięcy, aby kurs zmienił się na tyle, aby można ją było korzystnie sprzedać.